Model rozmowy sprzedażowej

Moje wpisy Komentarze (0) »

Przebieg rozmowy handlowej odgrywa kluczową rolę jeśli chodzi o powodzenie i efektywność całego procesu sprzedaży. Od tego w jaki sposób handlowiec będzie rozmawiał ze swoim Klientem zależy nie tylko to, czy Klient dokona zakupu danego produktu, ale także to czy rzeczywiście będzie z niego usatysfakcjonowany.

Model rozmowy handlowej składa się z 5 zasadniczych kroków.

  1. Ustalenie problemu albo korzyści dla klienta – na tym etapie sprzedawca powinien ustalić, jaki klient ma problem lub ewentualnie jakie korzyści może osiągnąć dzięki rozmowie sprzedażowej. Innymi słowy handlowiec powinien ustalić czego klient potrzebuje. Jego podstawowym zadaniem na tym etapie jest zadawanie takich pytań, które pozwolą mu ustalić w jakim celu Klient chce nabyć dany produkt lub usługę. Dzięki temu w dalszych etapach będzie mógł mu zaoferować produkt, który rzeczywiście spełni jego potrzeby.
  2. Ustalenie konkretnego rozwiązania dla danego zagadnienia – na tym etapie odchodzimy w ogóle od produktu. Zastanawiamy się, co trzeba zrobić oraz jak to zrobić, aby zaspokoić potrzebę Klienta.
  3. Dopasowanie oferty do potrzeb Klienta – na tym etapie ważne jest przede wszystkim to, co ustaliśmy wcześniej czyli zagadnienie, jakie chce rozwiązać Klient. Teraz do tego rozwiązania dopasowujemy konkretne produkty bądź usługi.
  4. Usuwanie barier – na tym etapie usuwamy bariery oraz problemy pojawiające się w wyniku procesu sprzedaży. Ważne, aby handlowiec robił to wspólnie z klientem. Przykładową barierą jaka może się pojawić jest cena produktu. Zadaniem handlowca jest usunięcie pojawiających się barier, tak aby proces efektywnej sprzedaży został doprowadzony do końca.
  5. Ustalanie planu działania oraz harmonogramu.

© Lidia Nwolisa, Mariusz Gołaszewski, Corporate Coach U Poland, 2010

Trudne sytuacje, trudne rozmowy

Moje wpisy Komentarze (0) »

Czy znacie tzw. trudnych rozmówców?. Każdy z nas ma „w głowie” swoich kandydatów do tego miana. Zastanawiając się kto jest trudnym rozmówcą i o co tu w zasadzie chodzi, stworzyliśmy pewną subiektywną i dość zabawną typologię, która oczywiście nie jest wyczerpująca, ale… czy daleko odbiega to od poważnej firmowej rzeczywistości? ..

  • Rozmówca namolny
  • Roszczeniowy – twardy (agresywny)
  • Milczek
  • Rozmówca pozornie uległy, zgadzający się ze wszystkim, ale… i tak robiący swoje
  • Rozmówca przypodchlebiający się, z intencją manipulowania, uzyskania twoich specjalnych względów
  • Rozmówca rywalizujący,
  • „Nieobecny duchem”
  • Filozof – teoretyk
  • Nieustępliwy żartowniś (bez względu na sytuację)
  • Zagadujący do upadłego
  • „Ważny” zawsze i wszędzie
  • Krytykant (nawet spraw oczywistych)
  • Doradca (zawsze i każdemu)

Zachowania, które prezentują tzw. „trudni rozmówcy” można interpretować w kategoriach gier międzyludzkich. Każda gra jest formą manipulacji, więc warto umieć grę rozpoznać, dystansować się do niej i ją neutralizować..

Jak rozpoznać gry podejmowane przez rozmówcę?

Słuchaj i obserwuj rozmówcę. Zadaj sobie pytania:

  • Jakim chciałby, żebyś go widział?
  • Po co robi to, co robi?
  • Jakie korzyści chciałby uzyskać?

Obserwując „trudnego rozmówcę” możemy stawiać sobie hipotezę, jaki stereotyp stoi za prezentowanym przez niego zachowaniem. Stereotyp to określony sposób widzenia świata, silna przekonanie że tylko określone zachowania są skuteczne, wyobrażenia o tym jak najlepiej radzić sobie w trudnych sytuacjach. Tych przekonań i zachowań uczymy się od wczesnego dzieciństwa Dużo takiej „wiedzy” o świecie zdobywamy obserwując rodziców, rówieśników i najbliższe otoczenia.

Przykładowe stereotypy:

Namolny: – „wielokrotne i uporczywe upominanie się o swoje przynosi profity, bez tego będę pominięty”.

Pochlebca: – „Tylko ingracjacjami (komplementami bez pokrycia) można coś w życiu załatwić, bo ludzie zawsze na nie pozytywnie reagują.” A czasami także – Nie należy mówić wprost na czym mi zależy, zawsze trzeba korzystać z fortelu”

Żartowniś: – „Tylko równy gość coś może zdziałać, podobać się i zwrócić na siebie uwagę” lub też „Żartując mogę uniknąć brania odpowiedzialności za zadanie”

Rywalizujący: – „Muszę pokazać innym jaki jestem kompetentny, bo inaczej tego nie zauważą”

Milczek: – „Nie warto mówić co myślę, bo i tak mnie nie wysłuchają”; lub „Nie będę nic mówił, aby nie zauważyli jaki jestem kiepski”

Teoretyk: - filozof: - (z teorii wynika, że .., w TV powiedziano…) „Muszę powołać się na autorytety by udowodnić, że dużo wiem. Czyniąc tak staję się bardziej wiarygodny.” lub ‑ Moje zdanie nie przekona innych – powołanie się na ważne osoby sprawia, że może usłyszą co mam do powiedzenia”

Zagadujący: – „Trzeba dużo mówić by zwrócić uwagę na siebie – bez tego inni mnie nie zauważą lub nie będą mnie cenić.”

Roszczeniowy: – „Zawsze muszę walczyć o swoje, bo inaczej ludzie mnie oszukają, pominą”.

Ważny: – „Tylko z ważnymi ludźmi liczą się. Muszę pokazać, że jestem właśnie taki.”

Krytykant: – „Muszę kontrolować to, co mówią inni. Dzięki temu zdobywam pozycję, uznanie.” lub np. „Mężczyźni nie mogą ot tak przyjmować informacji, muszę zawsze mieć coś do powiedzenia – muszę tak postępować, aby inni (kobiety?) zobaczyli jaki jestem męski”

Przedstawione tu stereotypy są oczywiści hipotetyczne i przykładowe. Za takim samym zachowaniem mogą stać nieco inne przekonania o świecie.

Neutralizacja, wprowadzenie anty gry – czyli jak nie dać się zmanipulować, wystraszyć, czy podporządkować.

Generalnie anty grami są różne formy zachowań stanowczych, asertywnych, łagodnych, jasno wyznaczających granice, bez pouczania, krytykowania, czy moralizowania.

Każda z postaw (stereotypów) prezentowanych przez opisane typy „trudnego rozmówcy” wymaga nieco innego podejścia, odmiennej reakcji. Wybór właściwego i skutecznego sposobu poradzenia sobie z trudnym rozmówcą jest zależny od tego kto nim jest (szef?, kolega? podwładny?), struktury naszej osobowości (temperamentu, poziomu reaktywności układu nerwowego, skłonności do bycia ugodowym itp.) i kompetencji w komunikowaniu się.

Aby radzić sobie z trudnymi rozmówcami i trudnymi sytuacjami warto:

  • poznać siebie – swoje stereotypy, mocne strony i ograniczenia
  • opanować „sposoby”, techniki komunikacji stawiające granice w sposób nie inwazyjny, bez eskalowania konfliktów.

Poznanie siebie samego

Warto wiedzieć, że każdy z nas ma indywidualne skłonności do podejmowania określonych gier interpersonalnych, ma swoje własne stereotypy spostrzegania świata i praw w nim obowiązujących. Najczęściej traktujemy je jako niezaprzeczalną prawdę, choć tak naprawdę „prawd” o świecie jest tyle, ile w nim ludzi. Nie mamy pełnej świadomości i kontroli nad stereotypami, które kierują naszymi poczynaniami, najczęściej zachowujemy się zgodnie z nimi niejako „odruchowo”.

Okazuje się, że każdy z nas też ma szczególny kłopot z innym typem „trudnych osób” i trudnych sytuacji. Jedni nie radzą sobie z inwazyjnością ludzi, są nieśmiali, nie lubią prosić, czy przeciwstawiać się, inni czują skrępowanie gdy zapadnie cisza, lub rozmówca jedynie „daje do zrozumienia” itd.

Świadomość jaki jestem, w co „pogrywam” z ludźmi (jakich gier używam w pracy a jakich w domu) to milowy krok w lepszym dogadywaniu się zarówno w sytuacjach zawodowych, jak i osobistych. Kłopot polega na tym, że trudno poznać siebie samego, nie mamy dystansu do własnych postaw i zachować. Specjalne warsztaty i profesjonalna informacja zwrotna mogą być tu bardzo przydatne.

Uczenie się zasad komunikowania w sytuacjach trudnych

Istnieje katalog wypowiedzi i zachowań pozwalających lepiej porozumiewać się – nawet z „trudnymi rozmówcami”.

Są to między innymi:

KOMUNIKAT „JA”

JA CZUJĘ SIĘ……….. (uczucie) GDY TY…..(zachowanie).

JA JESTEM…………..(uczucie) KIEDY…………(sytuacja)

ASERTYWNA ODMOWA, NIE ZGODZENIE SIĘ NA OKREŚLONY SPOSÓB KOMUNIKOWANIA SIĘ np.

NIE ZGADZAM SIĘ NA………..+ ZADBANIE O RELACJE

NIE DECYDUJĘ SIĘ NA……….+ ZADBANIE O RELACJE

NIE ZROBIĘ TEGO PONIEWAŻ…………..(krótkie prawdziwe uzasadnienie bez tłumaczenia się) + ZADBANIE O RELACJE

MAM INNE ZDANIE W TEJ SPRAWIE.

INNE

CO BY TU ZROBIĆ, ŻEBY……….

BYĆ MOŻE TAK JEST, ALE………..

CZY DOBRZE ROZUMIEM, ŻE CHODZI PANI O TO, ŻE……..

ROZUMIEM, ŻE MA PAN KŁOPOT (JEST PANI TRUDNO). CO MOGŁABYM ZROBIĆ W TEJ SPRAWIE / W CZYM MOGĘ POMÓC? (słucham i oceniam propozycje)

Uwaga! Ważne jest nie tylko to co powiem, ale jak to zrobię. Trzeba więc umieć prezentować się jako osoba uważna, ale stawiająca granice, umieć korzystać z odpowiedniej mowy ciała, dopasować się emocjonalne, budować depozyt emocjonalny itp. Wszystko to nie jest takie proste!

Każdy sposób zachowania w sytuacji trudnej jest obarczony pewnym ryzykiem. Nie ma recept uniwersalnych, „sposobów” skutecznych w każdej sytuacji. Nie wszystkim też „pasuje” to, co specjaliści od komunikacji interpersonalnej rekomendują w popularnych książkach. Nie zawsze stosując pozornie sprawdzone recepty uzyskuje się pożądany efekt. Czasem wpływ na innych jest odwrotny od zamierzonego!

Trzeba opracować indywidualny repertuar zachowań DLA MNIE najlepszy, uwzględniający doświadczenia życiowe, typ temperamentu, i … gotowość do zmiany siebie samego. Warto skorzystać w tej sprawie z profesjonalnej pomocy i informacji zwrotnej od grupy warsztatowej.

Komunikowanie się jest trudną sztuką, której można się uczyć. Właściwie jest to podstawa uczenia się wszelkich bardziej zaawansowanych umiejętności. Bez dobrego komunikowania się nie można być ani dobrym managerem, ani negocjatorem, ani pracownikiem znajdującym swoje miejsce w firmie. I co ważne – bez dobrego porozumiewania się z ludźmi nie da się chyba przeżyć życia w sposób w pełni satysfakcjonujący!

25 Najkosztowniejszych Błędów w Sprzedaży

Moje wpisy Komentarze (0) »

Nr 1

Syndrom Mistrza Świata

Mistrz Świata – jak sam twierdzi – już nie musi się przygotowywać do „standardowych” działań handlowych – spotkań, rozmów, negocjacji, prezentacji…

Nr 2

Syndrom Pogawędki przy Kawie

Spędzanie zbyt wiele czasu na wizytach u klientów o najmniejszym potencjale. Jesteśmy traktowani jako ważny gość, dobrze się czujemy, jest miło…; ale możliwości sprzedaży są niewielkie…

Nr 3

Syndrom Znajomego

Zbytnia wiara, że nasz znajomy w firmie klienta potrafi „sprzedać” naszą ofertę decydentom. (Zwykle jego pozycja i możliwości wpływu nie są tak duże jak utrzymuje w rozmowach z nami…)

Nr 4

Syndrom Strażaka

Handlowiec jest tak zajęty załatwianiem spraw PILNYCH, że nie ma już czasu na rzeczy WAŻNE ! (brak planowania priorytetów…)

Nr 5

Syndrom „Nie-jestem-księgowym”

Zezwalanie na zbyt długie terminy płatności i nie dbanie o to, by klient płacił w terminie… ( należność x stopa procentowa x liczba dni = strata! )

Nr 6

Syndrom „Tylko-tym-razem”

Zaniżenie ceny, by sprzedać po raz pierwszy nowemu klientowi, w nadziei, że w przyszłości się to zrekompensuje…

(zwykle przy kolejnych zamówieniach klient domaga się dodatkowych upustów, a nie zwyżki cen)

Nr 7

Syndrom Johna Wayne’a

Praca wyłącznie indywidualna, bez komunikowania się ze swoim zespołem. „Twardziel-samotnik” sam próbuje rozwiązywać wszystkie problemy, nie wspomagając też działań współpracowników…

Nr 8

Syndrom Inżyniera

„Zarzucanie” klienta argumentami ukierunkowanymi jedynie na produkt – danymi technicznymi, żargonem branżowym, skrótami…

Nr 9

Syndrom Krokodyla

Sprzedający tylko mówi, mówi, mówi… zamiast skoncentrować się na słuchaniu i definiowaniu wymagań klienta.

Nr 10

Syndrom Wszechwiedzącego

Okazywanie klientowi postawy „ja wiem najlepiej”…

Nr 11

Syndrom Rolls Royce’a

Skuteczne odstraszenie potencjalnego klienta zbyt rozbudowaną i kosztowną ofertą… (zwykle z powodu złego zdefiniowania potrzeb)

Nr 12

Syndrom „zwycięstwa w kieszeni…”

(od czasu Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej znany jako „Syndrom Włoski”…) Utrata „czujności rewolucyjnej” i świętowanie sukcesu PRZED końcowym gwizdkiem…

Nr 13

Syndrom Wędkarza

Handlowiec siedzi i czeka… a nóż się coś złapie…?

Nr 14

Syndrom Projektora

Projekcja własnych upodobań i preferencji handlowca przy próbie sprzedaży klientowi

Nr 15

Syndrom „to-nie-ja-to-kolega”

Nie branie przez handlowca żadnej odpowiedzialności wobec klienta za realizacje zamówienia, serwis, reklamacje, itp.

Nr 16

Syndrom Myśliwego

Nieustanna pogoń handlowca za „nowa zdobyczą”, przy jednoczesnym braku zainteresowania klientami, którzy już kupili po raz pierwszy…

Nr 17

Syndrom Kiepskiego Ogrodnika

Brak rejestrowania i śledzenia swoich działań, ofert, kontaktów (Jak ogrodnik, który coś sieje, ale nie pamięta co i gdzie – nie wie więc co pielęgnować i gdzie zbierać owoce…)

Nr 18

Syndrom Tarana

Zbyt mocne naciskanie klienta – agresywne zachowanie i wymuszanie zobowiązań…

Nr 19

Syndrom Walca

„Przejechanie” klienta zbyt rozbudowaną argumentacją, bez dania mu jakiejkolwiek szansy (nawet na zaczerpnięcie oddechu…)

Nr 20

Syndrom Trzech Małpek

Handlowiec nie widzi, nie słyszy, nie pyta o nowe możliwości na rynku…

Nr 21

Syndrom Boksera

Dążenie do WYGRANIA z każdym klientem (zamiast szukania rozwiązania satysfakcjonującego OBIE strony)

Nr 22

Syndrom Pustej Bramki

Nie wykorzystanie pozycji wypracowanej wcześniejszą udaną sprzedażą (na możliwość sprzedaży dodatkowej, zmiany wielkości i zakresu współpracy, itp.)

Nr 23

Syndrom Bulteriera

Koncentracja wyłącznie na jednym dużym potencjalnym kliencie (w nadziei na „zamówienie życia”), przy jednoczesnym zaniedbaniu innych działań handlowych (tracąc tego jednego klienta – tracimy szansę na realizację swojego budżetu…)

Nr 24

Syndrom Pinokia

Okłamywanie klienta na temat oferowanych produktów czy usług…

Nr 25

Syndrom Ślepca

Nie dostrzeganie w swojej działalności handlowej żadnych symptomów poprzednich 24 Syndromów…

MOTTO CAŁEGO CYKLU:

„Tylko głupiec jest przekonany, ze nie popełnia błędów. Profesjonalny handlowiec zauważa je i uczy się na nich, dzięki czemu porażki przeszłości przekształca w przyszłe sukcesy!”

(Heinz Goldmann)

WordPress - Hosting: Hosting - Skórka: N.Design Studio - PL: Adam Klimowski pomoc:Darmowe www
RSS wpisów RSS komentarzy Zaloguj się